Pasta jajeczno-twarogowa + jakie jaja wybrać

piątek, 18 kwietnia 2014

Pamiętacie poprzednia wersję pasty jajecznej, którą dla Was przygotowałam jakiś czas temu? Tym razem w roli głównej jej starsza siostra - pasta jajeczno-twarogowa. Jest pyszna na każde śniadanie. Nada się jako przekąska na wielkanocne śniadanie przy stole z rodziną. Polecam wypróbować.
Dodatkowo zapraszam do lektury dotyczącej wyboru jajek. 



Składniki:
4 jaja (najlepiej 0 lub 1),
1 kostka twarogu,
3 łyzki jogurtu,
1 łyżka śmietany,
1 łyżeczka majonezu,
6 rzodkiewek,
1/4 czerwonej papryki,
4 łyżeczki kukurydzy z puszki,
2 gałązki natki pietruszki,
1 gałązka koperku,
szczypior,
pieprz kolorowy świeżo mielony,
sól, 
kiełki lucerny i soczewicy do posypania kanapek.


Przygotowanie:

  1. Jaja gotujemy na twardo. Następnie studzimy i drobno siekamy.
  2. Warzywa kroimy w drobna kostkę, zioła szatkujemy.
  3. W szklance dokładnie mieszamy śmietanę, jogurt i majonez. Dodajemy do rozgniecionego widelcem twarogu.
  4. Do twarogu dodajemy warzywa i dokładnie mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Smacznego!





Jakie jaja wybrać?

Pamiętajmy, że najlepsze jaja to te z chowu ekologicznego. Kury je znoszące żyją na świeżym powietrzu i są karmione naturalną paszą pochodzącą z upraw ekologicznych. Te jaja oznaczone są cyfrą 0. "Zerówki" oznaczone są dodatkowo certyfikatem rolnictwa ekologicznego, który znajdziecie na opakowaniu.

Niestety wciąż takie jaja ciężko jest dostać w polskich sklepach. Dla mnie jedyną alternatywą w tym przypadku są jaja 'jedynki' czyli te od kur z wolnego wybiegu. Kury znoszące takie jaja żyją częściowo na świeżym powietrzu, z reguły są zamykane na noc w kurniku. Kury takie karmione są już sztuczną paszą.

Odradzam kupowanie 'dwójek' i 'trójek'. W ogromnym przemyśle jajecznym, kura jest traktowana przedmiotowo i bezlitośnie, a przecież jest to stworzenie, które też chce żyć i mieć przyjemność z tego, że może podziobać trochę ziemię na 'podwórku'.
Dlaczego należy unikać jajek z cyfrą 3, czyli 'trójek' dowiecie się z akcji Jak One to Znoszą.  Możecie też podpisać petycję lub wesprzeć fundację Otwarte Klatki.


Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, która pojawia się przy kupowaniu jaj - jaja wiejskie. Często w dużych miastach, na bazarach i targowiskach można spotkać osoby sprzedające jaja wiejskie. Zdarza się, że rzeczywiście sprzedawca takie jaja ma sprowadzone od rolnika, ale niestety w większości przypadków jaja takie tylko udają wiejskie i są po porostu nieostemplowanymi trójkami sprzedawanymi za dużo wyższą cenę. Dlatego nie dajmy się zwieść!

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o oznaczeniach na jajach polecam artykuł ze strony Gazety Wyborczej.




2 komentarze:

  1. Czemu akurat "dwójek" nie polecasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie było wątpliwości: tak wygląda chów ściółkowy http://graphics8.nytimes.com/images/2007/08/12/us/12egg.xlarge1.jpg
      http://lubnica.eu/images/image_283x179_kurnik2.gif

      Kury z chowu ściółkowego żyją w zamkniętych kurnikach, nigdy nie wychodzą na zewnątrz, mają mało przestrzeni życiowej ( tu dla porównania https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152473427384131.1073741859.83053349130&type=1) i są dużo bardziej zestresowane od tych z chowu wolnowybiegowego i ekologicznego. Są karmione syntetyczną paszą, wzbogacaną w antybiotyki i leki. Wszystko to później znajduje się w kupowanych jajach.
      Chów ściółkowy, przynajmniej dla mnie, ma zbyt wiele wspólnego z chowem klatkowym, wiąże się z dużym cierpieniem kur i ich złym stanem zarówno fizycznym jak i psychicznym.

      Usuń