Super czerwony barszcz zimowy. Idealny na wigilię.

czwartek, 5 grudnia 2013

To już ostatni dzwonek na opracowanie listy świątecznych dań. Pośród nich nie może zabraknąć świątecznej zupy takiej jak barszcz czy grzybowa ( u mnie zawsze obie ;) ). Jednak barszcz nie musi kojarzyć się wyłącznie ze świętami, może być po prostu pysznym daniem obiadowym o każdej porze roku, a zwłaszcza zimą. 
Problem z barszczem zazwyczaj jest taki, że po prostu nie wychodzi intensywnie czerwony i wtedy część z nas sięga po sztuczne dodatki nadające koloru zupie. 
Jaki jest sekret idealnego barszczu?
Po pierwsze należy wybierać odpowiednie buraki, najlepsze są te podłużne, są smaczniejsze i mają więcej soku. 
Po drugie czas gotowania - buraków nie wolno przegotować, powinny być lekko twardawe. 
Po trzecie ocet - jeśli ktoś nie lubi octu spirytusowego, polecam ocet jabłkowy, nie jest tak ostry, a zakwasza zupę, żeby nie była mdła.
No i na koniec, bardzo ważny element jakim są przyprawy, a dokładniej czosnek i majeranek. Nie powinno ich zabraknąć w żadnym barszczu.
Jeśli okaże się, że mimo naszych starań barszcz stracił swój kolor uratować sytuację może uratować świeży sok z buraków.


Składniki:
5 podłużnych buraków,
liście selera (mogą być z selera naciowego),
por,
pietruszka,
2-3 łyżki octu jabłkowego,
1 duży ząbek czosnku,
1 łyżka soli,
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie, gdy buraki są mało słodkie),
4 liście laurowe,
kilka ziaren ziela angielskiego,
garść majeranku,
pieprz.

Przygotowanie:
Warzywa obrać. Do garnka z wodą wrzucić pora, pietruszkę i liście selera, dodać liście laurowe i ziele angielskie. 4 buraki pokroić w grube plastry, jednego zostawić w całości. Gdy wywar się zagotuje dodać 2 pokrojone buraki. Całość gotować około 10 minut, a następnie dodać pozostałe buraki i gotować kolejne 10 minut. 

Teraz czas aby dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, pieprz, sól i cukier. Na koniec dodajemy ocet jabłkowy i oczywiście majeranek. Tak przygotowany barszcz powinien mieć głęboki purpurowy odcień.
Smacznego!



4 komentarze:

  1. ja muszę już zrobić, bo to wigilii nie wytrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że do Wigilii jeszcze trochę czasu to i u mnie miał właśnie zagościć barszcz. Przeszkodą stał się jednak brak buraków ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj tak ! I to tego uszka lub jakieś paszteciki mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do wigilijnego barszczu dodaje jeszcze wodę w której moczyły się grzyby na pierogi :D Uwielbiam barszczyk!

    OdpowiedzUsuń